(...) nieważne (...)
I nie ważne, że świat na którym przyszło ci żyć
Lepszym wydawał się być
Nieważne, nieważne
Że waszyscy na górze gryzą się
A ty nigdy nie korzystasz tam, gdzie dwóch bije się
Nieważne, nieważne
Że kiedy przysypie cię wyciągniesz obie ręce
Zanim znajdą cię ktoś obetnie ci je
Nieważne, nieważne
Że każdy ma tutaj swoje zdanie
Ty masz swoje słowo - rozczarowanie
Nieważne, nieważne
Mam nadzieje, ze NIGDY nie uslyszycie z czyis ust, ze nie chce sie komus o was starac. O kazdego warto sie starac, o kazdego! Wszyscy potrzebuja kolejnych szans, jesli jest chociaz iskierka nadziei, ze to moze ich zmienic. Ja uslyszalam od osoby ktorej oddalam serducho, ze nie chce mu sie o mnie walczyc, nie chce mu sie starac. I kolejny policzek. Moze to nic takiego, ale dla mnie to cios w samo serducho i zaczynam sobie myslec, ze moze faktycznie tak jest. No i wraca stare myslenie. Mam z tym walczyc, czy powiedziec sobie, ze juz mi sie nie chce? Powiedziec niewazne?
I kolejna osoba, ktora ze mnie rezygnuje, bo jej sie nie chce. Jezu, to chyba ze mna jest cos nie tak. Przeciez niemozliwe, ze wszyscy tak robia. A moze jestem naiwna myslac, ze komus zalezy? Musze nauczyc sie zwalczyc to wszystko i nie bac sie samotnosci. Tak, stanowczo, bo rezygnacja za bardzo boli.
Nie umiem.
Heh, w ogole to jeden wielki paradoks. Kiedy nie chcialam pomocy, to wszyscy chcieli pomagac. Kiedy prosze o pomoc, to slysze radz sobie sama. W sumie dobrze, moja wina. Dobrze, ze tak sie dzieje, bede przez to silniejsza.
Z dużej chmury mały deszcz
Z małej chmury duży deszcz
Nazywaj sobie to jak chcesz
Z dużej chmury mały deszcz
Z małej chmury duży deszcz
Nazywaj sobie to jak chcesz
nazywaj sobie to jak chcesz
Tak bardzo sie przestraszylam rozstania. Za bardzo. Jeju, jesli tak bedzie to wygladac, to naprawde nie dam rady. Nie chce tego, nie chce, nie chce. TO nie moze sie tak skonczyc. Nie moze.
Po kazdej burzy przychodzi slonce, jeju, kiedy ono w koncu przyjdzie zza chmur ? Ja juz mam dosyc cienia, dosyc zimna, deszczu, momentami gradu. Ja chce slonce, przeciez juz wystarczajaco dlugo pada... chociaz na chwilke niech wyjdzie slonce, zebym zdolala sie wysuszyc. Bo jesli tak dalej pojdzie to zachoruje, a nie chce miec juz wiecej blizn. Nie chce byc chora.
Walcz o mnie! Nie daj mi odczuc, ze jestem samotna!! ALbo chociaz udawaj , ze ci sie chce, udawaj, ze walczysz! Tak bardzo cie kocham. Prosze, po prostu walcz o mnie.
KiniaX 18/06/2011 23:03:56 [Powrót] [Krzycz!]
Znam to aż za dobrze, chociaż moja sytuacja jest nieco inna. Czasem poprostu nie chcę walczyć o samą siebie. Chłopak, który Ci to powiedział(bez obrazy dla Ciebie, bo w końcu go kochasz) jest skończonym kretynem. Jak coś takiego można powiedzieć bliskiej osobie? Pozostaje dla mnie zagadką. Nie będę Ci słodzić, ludzie są okrutni, życie jest ciężkie, a odważnych znajdziesz najwięcej w internecie bo w ,,realu'' za pewne teksty by nas na stosach spalili. Jednak jest nadzieja na lepsze jutro, zawsze. Tego trzeba się trzymać, inaczej...idzie zwariować.
lenasthinking 26/08/2011 17:07:28
brak www IP: 193.200.51.167
archiwum
2012Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Wrzesień
Czerwiec
Kwiecień
2010
Grudzień
Listopad
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Maj
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
księga
Pokoj bez klamekulubieni
linki
LucyferkaAkurat
*Dodatki*
Cukier-puder
*Opowiadania*
Dream Tom
Miłość przepełniona nienawiścią (E.N.D)
Fuck me Tom (E.N.D.)
Mury nienawiści skruszyć (E.N.D.)
Historia pewnego marzenia
Tajemnica Hermiony
Life without you
Kaulitz
Hermi & Draco (E.N.D.)
Hermiona + Draco = Love
Hotelowe Tokio Story
Hermiona-Dracon (E.N.D.)
My story about TokioHotel
Lilsuxx
Milosc zrodzona z nienawisci
